Wieczorem, 22 grudnia 2007 roku, po ciężkiej walce z chorobą, odeszła ode mnie moja najukochańsza Szerunia. Wierna i oddana, najcudowniejsza przyjaciółka. Dawała mi radość, ciepło, dobro i ukojenie.

Była moim wielkim spełnionym marzeniem.

Nauczyła mnie całego psiego świata.

Odpoczywaj za Tęczowym Mostem mój radosny pysiu, do zobaczenia Szeruniu.